Cięcie roślin iglastych

Jakieś 15 lat temu złożyłem wizytę w kilku renomowanych szkółkach w Holandii i Niemczech. Byłem np. w największej i być może najdroższej, bo prestiżowej, szkółce Bruns. Wiele się wtedy nauczyłem. Po pierwsze, że nie wyrzuca się żadnej, nawet nieładnej rośliny, bo można ją przyciąć, uformować. Na czas, kiedy są ona nieatrakcyjne ,’chowamy’ je przed klientami. Gdy ich wygląd pozwala na ich ekspozycję, to wtedy wystawiane są do sprzedaży. Tak robię ze wszystkimi roślinami kolumnowymi, które ‚wyłysieją’ od dołu. Podcinam wtedy gałązki od dołu, przycinam koronę i robi się np. mała kulka na nodze. Roślina wygląda jak szczepiona forma pienna=sztamowa. Wymaga to 2 lat pielęgnacji, ale opłaca się, bo niczego nie wyrzucamy.

      Wszystkie rośliny kolumnowe i kuliste przycinamy przynajmniej raz w roku. Rośliny żywopłotowe, szczególnie szybko rosnące, przycinamy częściej, 2-3 razy w roku. Robimy to od wiosny do połowy sierpnia. We wrześniu i do połowy października nie przycinamy, bo gdyby była długa, ciepła jesień, mogą wtedy wyrosnąć młode pędy, które nie zdrewnieją przed zimą i po prostu zmarzną. Wtedy jest już ciepło w ogrodzie i z przyjemnością cokolwiek się robi. Oczywiście można to zrobić w marcu, jeśli tylko pogoda na to pozwala. Jedno jest pewne. Rośliny mają być suche. Zapobiega to rozprzestrzenianiu się chorób grzybowych. Po przycięciu dobrze jest zrobić oprysk jakimś preparatem przeciw grzybowym. Jakim? Na które rośliny? Powiem, gdy traficie Państwo do naszego małego, ale dobrze zaopatrzonego sklepu. Jeśli roślina ma luźny charakter, to możemy przyciąć tylko końcówki , zagęszczając roślinę. Najlepiej skracać połowę nowych przyrostów, które poznajemy po zielonej barwie kory. Żywopłoty, które osiągnęły pożądaną wysokość i szerokość formujemy tak, żeby nie rozrastały się już ani do góry, ani na boki, czyli krótko, 2-3 razy w roku.

Dlaczego przycinamy rośliny iglaste? Dlatego, że: – odmładzamy rośliny, stymulując wzrost nowych pędów; – zapobiegamy pojawieniu się szyszek, które szpecą i osłabiają wzrost roślin; – zagęszczamy, formujemy rośliny, nadając im taki kształt, jaki nam odpowiada, nie pozwalając np. zbytnio rozrastać się na boki. Są rośliny, które trudno jest przycinać, bo mają gęstą, zwartą budowę. Podobnie z odmianami, które mają naturalnie ładny, oryginalny pokrój. Rośliny płożące, krzaczaste też warto potraktować nożycami, sekatorem, bo ładnie się zagęszczają. Korygujemy ich kształt, bo czasem tworzą nierówną koronę.

To niepoprawna nazwa, ale z wielu roślin możemy stworzyć w ogrodzie strzyżone duże formy ‚bonsai’. Również żywopłoty można ciąć w dowolny sposób. Byłem kiedyś w niemieckiej szkółce, specjalizującej się w strzyżonych formach roślin, robionych najczęściej z cisów, jałowców, sosen, bukszpanów, ligustrów. Jako reklama przed szkółką stał strzyżony z różnych roślin powóz z woźnicą i końmi. Nawet lejce były zrobione z jakiegoś pnącza. Wygląda to przepięknie. Rzemieślnicy, hobbyści, firmy zamawiali tam konkretne figury, które były wizytówką, logo firmy. Hodowcy krów zamawiali strzyżone krowy, hodowcy gołębi zamawiali strzyżone ptaki, a np. bartnicy zamawiali misia, trzymającego małą beczkę miodu.

Państwo też możecie nadawać swojemu ogrodowi dowolny kształt. Potrzeba do tego tylko: sekatora, chęci i trochę wyobraźni….

Powodzenia!

Marek Magrean