Ogród w jeden dzień

Ogród zawiozłem Peugeotem Boxerem z przyczepą 570 km od domu, zabierając wszystko: 40 m2trawy z rolki, ziemię do podsypania pod rośliny, nawozy, rośliny, korę. Zrobiłem go z pomocnikiem stamtąd, który okazał się cieślą. Przydało się to drugiego dnia, kiedy stawialiśmy stelaż-pergolę na winogrona. Do tej pory się trzyma, a więc od 2005 r.

Ogród zaczęliśmy robić 0 8.00, a skończyliśmy ok. 18.00.